BMW M5 G-Power - 1000 KM i 1250 Nm. Czy warto tyle dopłacić?

Juliusz Michalak 9 czerwca 2026
Żółte BMW M5 z otwartą maską, prezentujące dwa pomarańczowe intercoolery G-Power.

Spis treści

BMW M5 od G-Power to przykład tuningu, który nie kończy się na głośniejszym wydechu i agresywniejszym wyglądzie. Tu chodzi o realne podniesienie poprzeczki: więcej mocy, więcej momentu, większe wymagania wobec chłodzenia i większy rachunek na końcu. W tym artykule pokazuję, co dokładnie zmienia niemiecki tuner, ile daje to na drodze, ile kosztuje i kiedy taki projekt ma sens, a kiedy lepiej zostać przy serii.

Najważniejsze informacje o sportowej limuzynie od G-Power

  • Seryjny M5 z 2026 r. ma 727 hp mocy systemowej i 1 000 Nm momentu.
  • Pakiet GP-1000 podnosi wynik do 1 000 PS, czyli około 986 hp, oraz 1 250 Nm.
  • Pełna konwersja kosztuje 31 297 euro, zanim doliczy się opcje dodatkowe.
  • W grę wchodzi nie tylko software, ale też odblokowanie ECU, downpipes, wydech i intercooler.
  • Projekt przygotowano zarówno dla sedana G90, jak i Touring G99.
  • Największe ryzyka to legalność, gwarancja, serwis i większa złożoność całego układu napędowego.

Co kryje się za hasłem BMW M5 od G-Power

W praktyce chodzi o mocno zmodyfikowane M5, a nie o osobną wersję przygotowaną przez BMW. G-Power bierze aktualną, hybrydową generację M5 i buduje z niej samochód, który ma bardziej przypominać demonstrację możliwości niż po prostu bardzo szybkie auto klasy wyższej.

To ważne rozróżnienie, bo obecne M5 już samo w sobie jest ekstremalne. BMW w materiałach aktualizacyjnych z 28 stycznia 2026 r. podaje, że systemowa moc pozostaje na poziomie 727 hp, a moment obrotowy wynosi 1 000 Nm. Samochód łączy V8 z napędem elektrycznym, więc tuner nie zaczyna od słabego auta, tylko od bazy, która już z fabryki wygląda jak projekt „na granicy rozsądku”.

Na takie auto patrzę jak na samochód dla kogoś, kto nie chce tylko szybkiej limuzyny. Chce czegoś, co budzi emocje również w katalogu parametrów i w kosztach utrzymania. I właśnie dlatego warto najpierw zobaczyć, co G-Power robi z techniką, zanim przejdzie się do samej mocy.

Jak G-Power podnosi poprzeczkę w M5

Srebrne BMW M5 G-Power z karbonową maską i agresywnym grillem, gotowe do podboju drogi.

To nie jest prosty „chip tuning”. W przypadku pakietu GP-1000 mówimy o zestawie, który obejmuje oprogramowanie, odblokowanie sterownika ECU i kilka kluczowych zmian hardware’owych. Właśnie dlatego projekt jest droższy, ale też bardziej sensowny technicznie niż samodzielne podbijanie mapy bez poprawy przepływu spalin i temperatury.

Element Co robi Dlaczego ma znaczenie
Software GP-1000 Zmienia mapy pracy napędu Wydobywa więcej mocy i momentu z tej samej bazy
ECU unlock Odblokowuje sterownik silnika Pozwala wgrać mocniejszą i bardziej zaawansowaną kalibrację
Sportowe downpipes Obniżają opór przepływu spalin Ułatwiają V8 oddychać pod dużym obciążeniem
Układ Deeptone Zmienia charakter wydechu Poprawia przepływ i wzmacnia dźwięk bez udawania sportu na pokaz
Większy intercooler Chłodzi powietrze doładowania Pomaga utrzymać osiągi przy dłuższej, szybkiej jeździe

W opcjach pojawia się też carbonowy dolot Eventuri oraz zwiększenie V-MAX, czyli ingerencja w ograniczenie prędkości maksymalnej. G-Power nie zamyka jednak tematu na jednym poziomie mocy. Dostępne są też łagodniejsze etapy, zaczynające się od 850 PS, a potem przechodzące przez 900 i 950 PS. To dobra informacja dla kogoś, kto chce wejść w tuning stopniowo, a nie od razu skakać na najwyższy poziom.

Najuczciwiej można to podsumować tak: tutaj moc nie jest efektem jednego suwaka w komputerze, tylko pracy nad tym, by podwyższony potencjał dało się utrzymać w realnym świecie. I dopiero po takim przygotowaniu sens mają same liczby na drodze.

Jakie osiągi daje pakiet GP-1000

Tu robi się naprawdę ciekawie. Seryjny M5 jest szybki już w fabrycznej formie, ale G-Power przesuwa go do zupełnie innej ligi. Pakiet GP-1000 daje 1 000 PS, czyli około 986 hp, oraz 1 250 Nm momentu obrotowego. To są wartości, które jeszcze niedawno kojarzyły się raczej z egzotycznymi supersamochodami niż z czterodrzwiową limuzyną.

Parametr BMW M5 2026 BMW M5 po GP-1000
Moc systemowa 727 hp / 535 kW 1 000 PS / ok. 986 hp
Moment obrotowy 1 000 Nm 1 250 Nm
0-100 km/h 3,5 s Brak oficjalnego pomiaru
Prędkość maksymalna 250 km/h, a z pakietem M Driver’s Package 305 km/h G-Power podaje wyższą wartość, ale nie publikuje dokładnej liczby

W praktyce najważniejsza nie jest sama cyfra 0-100 km/h, tylko to, co dzieje się w środku zakresu prędkości. Przy takich wartościach momentu obrotowego auto powinno zyskiwać brutalny zapas przy wyprzedzaniu i przy wysokich prędkościach. Ja jednak nie dopowiadałbym sobie cudów ponad to, co producent i tuner potwierdzili oficjalnie: G-Power nie podał nowego czasu sprintu, więc lepiej mówić o bardzo dużym potencjale niż o dokładnej sekundzie, której nie da się dziś uczciwie zweryfikować.

To jest też moment, w którym pojawia się zdrowy sceptycyzm. Samo dołożenie mocy w hybrydowej limuzynie nie rozwiązuje wszystkiego, bo przy tak ciężkim i szybkim aucie równie ważne są hamulce, opony i odporność układu na temperaturę. Dlatego właśnie koszt całej operacji ma tu znaczenie nie mniejsze niż same osiągi.

Ile kosztuje taka modyfikacja i co obejmuje

Pełny zestaw GP-1000 kosztuje 31 297 euro, zanim doliczy się opcje dodatkowe. W realiach polskiego rynku to kwota, która sama w sobie mówi wszystko o klasie tej przeróbki: nie jest to hobby „dla zasady”, tylko bardzo drogi sposób na wejście do świata czterocyfrowej mocy.

Składnik pakietu Cena Rola
GP-1000 performance software 9 520 euro Główna kalibracja pod wyższą moc
ECU unlock 3 332 euro Odblokowanie sterownika
Sport downpipes 5 950 euro Lepszy przepływ spalin
GP-Deeptone exhaust 8 330 euro Układ wydechowy o większym przepływie
GP-Performance intercooler 4 165 euro Kontrola temperatur przy dużym obciążeniu
Razem 31 297 euro Pełna konwersja podstawowa

Do tego dochodzą opcje. V-MAX increase kosztuje 595 euro, carbonowy dolot Eventuri 2 856 euro, a carbonowy turbo inlet 892,50 euro. Jeśli ktoś zamierza budować auto „na gotowo”, rachunek rośnie bardzo szybko, bo sama moc to dopiero początek wydatków. Trzeba jeszcze uwzględnić opony, hamulce, serwis, ubezpieczenie i to, że przy takiej konfiguracji nawet drobna naprawa potrafi kosztować więcej niż w zwykłej serii.

Z praktycznego punktu widzenia najlepiej traktować tę cenę nie jako koszt tuningowego dodatku, ale jako cenę wejścia w zupełnie inny poziom auta. I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które każdy rozsądny kierowca powinien sobie zadać: czy ta moc naprawdę będzie wykorzystywana, czy po prostu dobrze wygląda w ogłoszeniu i na papierze?

Plusy, minusy i codzienna eksploatacja

Największą zaletą takiego M5 jest to, że nie traci charakteru sportowej limuzyny. Nadal można nim jechać do pracy, w dłuższą trasę albo na szybki weekendowy wyjazd, a jednocześnie mieć pod nogą przyspieszenie, którego większość aut po prostu nie jest w stanie śledzić. To właśnie ten dualizm jest moim zdaniem najciekawszy: auto pozostaje używalne, ale staje się dużo bardziej agresywne.

  • Plus: ogromny zapas mocy przy wyprzedzaniu i na autostradzie.
  • Plus: lepsza reakcja na gaz w szerokim zakresie prędkości.
  • Plus: projekt nadal bazuje na samochodzie, który ma sens jako limuzyna.
  • Minus: większe obciążenie termiczne całego układu napędowego.
  • Minus: potencjalnie trudniejsza legalizacja modyfikacji wydechu i dolotu.
  • Minus: wyższe ryzyko problemów z gwarancją, polisą i kosztami serwisu.

W codziennym użytkowaniu największym ograniczeniem nie będzie sama dynamika, tylko to, że taką moc trudno wykorzystać w sposób odpowiedzialny i powtarzalny. Na mokrej nawierzchni, w mieście albo na zwykłej drodze publicznej 727 hp z fabryki już i tak wystarcza do rzeczy, których większość kierowców nigdy nie zrobi. Wersja G-Power ma sens wtedy, gdy właściciel wie, po co dokładnie dopłaca.

Gdybym miał wskazać najczęstszy błąd, powiedziałbym wprost: ludzie skupiają się na mocy maksymalnej, a ignorują to, jak bardzo wzrasta złożoność auta. W takich projektach zyskujesz nie tylko konie mechaniczne, ale też obowiązek pilnowania temperatur, jakości paliwa, stanu opon i regularności serwisu.

Co sprawdziłbym przed wyborem takiego M5

Jeśli ktoś naprawdę rozważa zakup lub budowę takiego auta, zacząłbym od kilku prostych, ale ważnych pytań. Po pierwsze, trzeba ustalić, czy chodzi o pełny GP-1000, czy o jeden z łagodniejszych etapów na poziomie 850, 900 albo 950 PS. Po drugie, warto sprawdzić, czy konfiguracja została zbudowana z myślą o codziennej jeździe, czy wyłącznie o pokazie możliwości.

  • Zweryfikować zakres modyfikacji, a nie tylko deklarowaną moc.
  • Sprawdzić homologację wydechu i zgodność zestawu z lokalnymi przepisami.
  • Upewnić się, że samochód ma odpowiednie chłodzenie, hamulce i ogumienie.
  • Policzyć koszt ubezpieczenia i serwisowania, zanim zapadnie decyzja o montażu.
  • Ocenić, czy lepszy będzie pełny pakiet, czy jeden z niższych etapów mocy.

Właśnie dlatego uważam, że ten projekt ma sens głównie dla świadomego entuzjasty. Jeśli priorytetem jest bezproblemowa eksploatacja i gwarancja fabryczna, seryjny M5 będzie rozsądniejszy. Jeśli natomiast celem jest sportowa limuzyna, która po przekroczeniu granicy 700 hp wciąż potrafi zaskoczyć, G-Power oferuje jedną z najbardziej radykalnych interpretacji tego samochodu. I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź na temat całego projektu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Pakiet GP-1000 podnosi moc systemową hybrydowego BMW M5 do 1000 PS (ok. 986 hp) oraz moment obrotowy do 1250 Nm. Dla porównania, seryjny model generuje fabrycznie 727 hp i 1000 Nm.

Pełna konwersja podstawowa kosztuje 31 297 euro. Cena ta obejmuje oprogramowanie GP-1000, odblokowanie sterownika ECU, sportowe downpipes, układ wydechowy Deeptone oraz wydajniejszy intercooler.

Zestaw obejmuje modyfikacje programowe (ECU unlock i software) oraz mechaniczne: sportowe downpipes, układ wydechowy o zwiększonym przepływie i większy intercooler. Opcjonalnie dostępny jest dolot Eventuri i zdjęcie blokady V-MAX.

Tak, niemiecki tuner przygotował swój program modyfikacji dla obu wersji nadwoziowych nowej generacji BMW M5. Pakiet GP-1000 można zainstalować zarówno w sedanie (G90), jak i w wersji Touring (G99).

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

bmw m5 g power
bmw m5 g-power cena tuningu
pakiet gp-1000 bmw m5 osiągi
modyfikacje bmw m5 od g-power
bmw m5 g-power 1000 km dane techniczne
Autor Juliusz Michalak
Juliusz Michalak
Nazywam się Juliusz Michalak i od trzech lat z pasją zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moja przygoda z samochodami zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowany dźwiękiem silników i różnorodnością pojazdów, postanowiłem zgłębiać tę dziedzinę. Interesuje mnie wszystko, co związane z nowinkami technologicznymi w motoryzacji, a także praktycznymi poradami dla kierowców. Staram się pisać w sposób zrozumiały, porównując różne źródła informacji i uproszczając skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych, aktualnych i przydatnych treści, które pomogą moim czytelnikom lepiej zrozumieć świat motoryzacji.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz